Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
"sranie w banię, pier**lenie na scenie", czyli kolejna notka z cyklu "nudne jak flaki z olejem" (:

guestbook
add * look

the past
2008
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Maj
Kwiecień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


my links
moja biżu
moje zdjęcia
.:inni:.
Emjoot
SiS
rutek
Waldemar
Islandia
Videl
Mafef
.:komiks w sieci:.
GOTH (or not?)
umarlaki


Layout by Cassia
for Layout4you

"sranie w banię, pier**lenie na scenie", czyli kolejna notka z cyklu "nudne jak flaki z olejem" (:

dziękuję za poprzednie komentarze.
...
i oto nadszedł dzień wielce wyczekiwany [albo raczej jeden z tych dni]. wróciłam do domu [taa znowu problemy z flakami - tym razem cały ciąg, bo boli od piątku |: ] wcześniej, odczekałam niecałe dwie godziny i oto proszę przychodzi pan listonosz i dostaję dwa pudełka. z butami, a jakże (: tak więc wielce uradowana rozrywam papier chroniący przesyłki i dobieram się do zawartości najszybciej jak tylko mogę. pierwsze buty jak marzenie, drugie trochę mniej, ale w końcu miały być zwyklaki, co by mi nie było żal łazić w nich na koncerty. zadowolona jestem ogromnie, ale zadowolenie to spada w chwili, gdy przychodzi mi wcisnąć się w te buty. no i pojawia się problem, bo moje cud buty.. maławe są no.. a drugie? hm.. to dziwne. ja wiem - szczupła to ja może nie jestem. ale łydki akurat mam w porządku. co jak co - przyczepić się do nich nie można. ale jak widać coś z nimi jest nie tak, skoro trampy jakoś dziwnie leżą na nich.. albo może dziwnie tylko dla mnie.. skoro jednak są dobre - zostają. a drugie? hm.. chodzę w nich non stop, noga mi jeszcze nie odpadła. i taka refleksja mi się nasunęła. albo może i nie - na refleksję czas przyszedł później. najpierw przypomniały mi się moje poprzednie buty, swoją drogą też skórzane. ile to moje nogi się wycierpiały przez te buty i ile krwi utoczyły - tylko ona [i ja (; ] wiedzą. bolało jak cholera. dlaczego więc nie rzuciłam ich w cholerę? a bo.. ładne.. ładne i co lepsza porządne, a porządny but to podstawa (-% choć faktycznie - najważniejsze było, że buty są ładne. siadłam więc przed komputer oglądając nogi w tych swoich cud butach i.. przypomniało mi się hasło mojej śp. prababci - moda wymaga poświęceń. i jeszcze jedno, które zna chyba każdy - chcesz być piękna - cierp.
no i chodzi po świecie ponad 3 miliony kobiet [choć i panów nie brakuje] z iście masochistycznymi zapędami. fakt, że są i takie, którym to nie przeszkadza, chodź średnio mi się chce wierzyć w to, że maniakalne zabieganie o swój wygląd jest naprawdę takie 'super'. choć satysfakcję pewnie daje. tak więc oglądamy lansowane przez mass media ideały i męczymy się - golimy sobie nogi [dla lepszego efektu np woskiem.. o boziu co za ból |: ], wyrywamy brwi. malujemy paznokcie, męczymy włosy farbami i innymi syfami, twarz nierzadko zasłaniamy kilogramami fluidu. chodzimy w coraz to niższych i bardziej obcisłych biodrówkach, do których musowo ubrane muszą być stringi, bo przecież majtki odbijające się na pupie są nieestetyczne. kurtka, to obowiązkowo biodrówka. co z tego, że pizdzi jak cholera i ta pupa "osłonięta" jedynie dżinsem marznie. kurtka musi być taka, bo modna i już. "a bo ta jedna w tym swoim teledysku wyglądała tak i tak" jej wygląd robił wrażenie? jasne, że robił. ciuch pierwsza klasa i co z tego, że panienka biegała po ulicach miasta w krótkich spodenkach i futrzanym bolerku, kiedy inni opatuleni byli w płaszcze i szale [pomijając fakt, że mało komu przyjdzie do głowy, że to tylko studio]. efekt dawało i wyglądało świetnie, więc czemu i by się nie upodobnić? a potem stoi taka i narzeka, że jej zimno. a zresztą.. to nie mój problem, czy będzie miała problemy z urodzeniem dziecka.
zbiegłam coś z głównego tematu, więc może powróćmy... nie wiem, czy to po prostu przypadek - w takich czasach nam przyszło żyć i tyle, czy też może same sobie jesteśmy winne [bunt? <: ]. bo jakby nie patrzeć to niestety zazwyczaj robimy to wszystko nie dla mężczyn [który doceni nasze poświęcenie przy wyrywaniu włosów woskiem?:P], tylko dla siebie. tylko jedna kobieta jest w stanie docenić ile trudu musi sobie druga zadać, żeby wyglądać tak jak wygląda - zadbane ciało, dopasowane do siebie ubrania. ile to wysiłku (:
... możliwe, że będzie ta notka trochę niezrozumiana, bo to raczej bełkot niż zwięźle i konkretnie przekazana myśl :D ... tłumaczyć dlaczego - nie będę, bo.. a.. chaos mam w głowie (; [jak zawsze zresztą..]
anyway - buty zostają. i jedne i drugie. bo w końcu co jak co - butów i dodatków nigdy za wiele. masochostką nie jestem, a już na pewno nie typu opisywanego wyżej [co nie znaczy, że jestem nie dbającą o siebie feminisktą (; ], ale czasem pocierpieć sobie.. i muszę i lubię. dlatego też tym bardziej mam nadzieję, że buty się dopasują. a jak nie.. pocierpię sobie troszkę.. śliczne są i już (:
----
ostatnio wschody słońca są piękne. codziennie między 6 a 7 niebo płonie. żeby tak jeszcze mieć gdzie zdjęcie zrobić. .. piękne doprawdy..


m. 23/10/2006 15:54:22 [Powrót] Komentuj



no więc właśnie.. (:
[ale mimo to - jak się uprę, to musi być i już! :D ]
m^ 23/10/2006 20:33:32
| brak www IP: 83.19.34.146

A ja tam noszę to co jest wygodne dla mnie i w miarę ładne, bo jakoś nie zależy mi na tym żeby oglądał się za mną każdy na ulicy, tak jak za śmiesznymi różowymi laleczkami :P ;D Oczywiście mam i takie ciuchy, które czasem noszę bo "są ładne" xD Ale to mój gust, problem i sprawa ;D Zresztą każdy lubi co innego ;)
videl 23/10/2006 19:41:41
| brak www IP: 83.5.14.109