Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
nic mi się nie chce... |:

guestbook
add * look

the past
2008
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Maj
Kwiecień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


my links
moja biżu
moje zdjęcia
.:inni:.
Emjoot
SiS
rutek
Waldemar
Islandia
Videl
Mafef
.:komiks w sieci:.
GOTH (or not?)
umarlaki


Layout by Cassia
for Layout4you

nic mi się nie chce... |:

weekend minął, a wraz z nim imprezy i poimprezowy kac. zaczął się poniedziałek, a co za tym idzie pięciodniowy zapieprz. i jak jest? mam się wyrażać? no więc właśnie...
na odchodne przypomniałam rodzicom o aukcji [taa czasem trzeba 'zaszaleć'...] i poszłam do szkoły. w szkole lipa jak rzadko, no mimo sześciu lekcji zasypiałyśmy z A prawie na każdej, a przerywnikami były papierosy palone pod bramą na przerwach. w końcu jako ostatni w Cieszynie [a jakże mogło być inaczej..] dostaliśmy tematy maturalne. do czego doszliśmy po ich otrzymaniu? że zostaliśmy delikatnie mówiąc perfidnie wychujani i w sumie to lepiej byłoby już kompletnie olać szkołę i zacząć trzecią klasę.. za rok. na co się nastawiałam od połowy maja? na temat, na który mam najwięcej do powiedzeni, na który mam najwięcej materiałów, który najbardziej mnie interesuje. tematów było ponad 100. była tam jakaś wzmianka o moim? była? nie. nie było ani jednego pieprzonego temat, nawet podobnego nie było. pocieszjące to to raczej nie było zwłaszcza, że większość tematów opiera się na baroku, modernizmie i Tryglogii.. kochana pani profesor. niech ją szlag trafi. pod koniec lekcji zorientowałam się, że zostały mi tylko trzy papierosy, podczas gdy całą kasę przepiłam przez weekend, a zapowiadana od ponad tygodnia domówka jednak się nie odbędzie.
mało wkurwiających akcji? no to jedziemy dalej...
pokłóciłam się wczoraj z Matką ponownie. ponownie o co? o aparat.
- nie mogę zrobić na tym aparacie porządnego zdjęcia, bo ma za słabe ustawienia - widzis.. masz za słaby aparat..
....
- chciałabym nowy aparat - najpierw poznaj lepiej ten, który masz..
... ta.. jasne..
inna gadka - czemu nie poszłam do M? nie dociera, że brzytwy się łapać nie będę i co jak co - do M nie pójdę. nie ma bata.. i tak możemy w kółko - ona swoje, ja swoje. szkoda tylko, że o ile byłabym w stanie ją zrozumieć [co nie znaczy zaakceptować jej bądź co bądź dziwne zadnie], o tyle ona mnie ani trochę. spójrzmy prawedzie w oczy - oni mają to kompletnie w dupie. kiedy pierwszy raz naprawdę się staram, co widać naprawdę, oni stwierdzają, że gówno robię i mnie olewają. nie dramatyzuję, nie przejaskrawiam. nie tym razem. ... życie....
....
więc wróciłam do domu. zaglądam do Ojca do warsztatu.
-wygrałeś aukcję?
- .... zapomniałem...
... no kurwa dzięki. przestanę chyba do szkoły chodzić jak coś będę musiała w tych godzinach załatwić, bo inaczej nic nie będę miała.
lepiej niech nikt mnie dziś nie zaczepia i nie denerwuje, bo agresor włączył mi się już w południe.
--------
w piątek J przekazał mi kolejne pozdrowienia od M.. M - mojej pierwszej "miłosci" i pierwszego pocałunku. to miłe. bardzo miłe. zważywszy na to, że od bardzo dawna nie mamy kontaktu, a ja już nawet nie wiem, czy bym go poznała na ulicy [co nie znaczy, że o nim zapomniałam <; ] zastanawiałam się.. co by było, gdybym się odezwała pierwsza.. wiem, że jak zapytam, czy warto - usłyszę odpowiedź, że jak nie spróbuję, to się nie przekonam, a jak zapytam, czy to ma sens, pewnie usłyszę, że tak.. tylko.. chyba nic w tym dziwnego, jak powiem, że się najzwyczajniej w świecie tego obawiam... ?

m. 18/09/2006 15:38:28 [Powrót] Komentuj



Mhm, nic w tym dziwnego. (No proszę, jak dobrze znasz nas i nasze odpowiedzi;)
Próba pocieszenia: niektórzy wracają jutro do pracy. Niektórym do końca roku pozostał do wykorzystania tylko jeden dzień urlopu. Niektórzy mają u siebie parę fotek, jak masz chęć to zapraszam :)
ps. a przypadkiem nie jest teraz z maturą tak, że można zaproponować własny temat, pod warunkiem że jakieś szanowne grono go zatwierdzi? Ja szczęśliwie jestem sprzed reformy, ale z racji rodzeństwa cośtam mi się o uszy obiło...
mafef 20/09/2006 10:06:00
| brak www IP: 195.34.211.129