Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
***

guestbook
add * look

the past
2008
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Maj
Kwiecień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


my links
moja biżu
moje zdjęcia
.:inni:.
Emjoot
SiS
rutek
Waldemar
Islandia
Videl
Mafef
.:komiks w sieci:.
GOTH (or not?)
umarlaki


Layout by Cassia
for Layout4you

***

znowu patrzę w gwiazdy jest koniec lata późny sierpień
podobno wtedy wyglądają najpiękniej
jest prawie wrzesień,
pod koniec dziewiętnastego lata
muszę przestać w końcu za pierdołami ganiać

Gres/Snatch 'Gwiazdy'


zbliża się wieczór. mimo, że dzień spędzony na totalnym nic nierobieniu jestem u kresu sił. psychicznie. ta.. sis wróciła. ja ją kocham, owszem. ale kiedy ona jest w Kielcach, a ja tu, w Cieszynie. kiedy mamy słaby kontakt i tęsknimy. kiedy ja przyjeżdzam do niej [broń Boże nie na odwrót] raz na dwa - trzy miesiące. muszę więc ptrzetrwać do drugiej połowy września i wytrzymywać jej awantury.
niecały tydzień tu jest, a ja już psychicznie nie wyrabiam. jak? a tak, że doła załapałam. ta.. nie jakieś tam przemyślenia [które do tej pory głownie związane były z K. toteż wiadomo jakie miały wydźwięk, lecz dołem to nie było] bardziej lub mniej pesymistyczne.. po prostu dół. jestem słaba psychicznie, bez nastroju, mało co mówię, zwłaszcza, kiedy jestem w domu. awantury lecą jedna za drugą i chyba każdego to już podkurwia nieźle.
tak więc postanowiłam się okąpać dziś wcześniej. wziąć gorącą kąpiel, żeby się zagrzać, poumawiać się z ludźmi na jutro, bo zapowiada się dość długi dzień i w końcu napisać tą notkę, żeby móc położyć się spać. zasnąć i obudzić się może w choć odrobinę lepszym nastroju. naznosiłam wszystko, co było mi potrzebne i już miałam zanurzać się w tej swojej
gorącej wodzie, lecz stwierdziłam, że.. jest zimna. ta.. cholerne 59 stopni, a woda jest zimna. więc gniję w łazience susząc się gorącym powietrzem z suszarki i już skłonna byłabym rzucić ją do wanny i zalać tą zimną wodą, ale jakoś prespektywa jutrzejszego [najprawdopodobniej] wyjazdu do Krakowa [taa kolejny spontan] odsunęła ode mnie taką myśl (;
olałam.. okąpię się rano przed wyjściem. .. niech by to wszystko szlag trafił. dwa dni spędziłam w domu nosa nie wychylając. a co na jutro? a bo tu Wu chce na kawę i zakupy, M chce przyjechać i poszlajać się gdzieś.. Z mnie do Krakowa chce zaciągnąć, bo jeśli nie jutro, to niewiadomo kiedy się znowu zobaczymy, a w końcu nie widzieliśmy się od 9 grudnia. .. podzielili by się jakoś |; ta.. i jeszcze się dowiedziałam, że to właśnie jutro muszę iść do lekarza. żyć nie umierać po prostu (-%
tak więc.. nie dzieje się nic. ani w moim życiu ani w mojej głowie. melancholia trochę..
pojadę do tego Krakowa popijemy sobie trochę, pogadamy.. faktycznie dawno się nie widzieliśmy. odkąd co niektórzy wyjechali na studia kontakt się tak masakrycznie zerwał, że widujemy się ze trzy razy do roku. ... przykre trochę..
anyway idę spać, bo i tak nic mądrego tu nie dam rady dziś napisać..
branoc o/

m. 31/08/2006 23:24:02 [Powrót] Komentuj



Uuuu :>..
Kraków odgoni dołek. :)
Islandia 3/09/2006 01:04:34
| brak www IP: 83.28.240.103

Ehh.. dolek...to jest najgorsze... nawet sie zyc wtedy nie chce... ale ja zawsze powiadam, ze szybko przyszedl to i szybko zniknie ;) Miejmy nadzieje ;) Jakos wyrobisz ze spotkaniami. Pozdrawiam
videl 1/09/2006 18:17:58
| brak www IP: 83.5.15.225