Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
wróciłam...

guestbook
add * look

the past
2008
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Maj
Kwiecień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


my links
moja biżu
moje zdjęcia
.:inni:.
Emjoot
SiS
rutek
Waldemar
Islandia
Videl
Mafef
.:komiks w sieci:.
GOTH (or not?)
umarlaki


Layout by Cassia
for Layout4you

wróciłam...

miałam siedzieć cicho i poczekać z notką aż mi się naprawdę zachce, będzie wena i będzie jakoś tak konkretniej. czy będzie - nie wiem, ale jakoś tak mnie naszło, po przeczytaniu inych blogów. a więc zgodnie z obietnicami - wróciłam. było.. nie do opisania. cudownie. owszem kilka nieporozumień było. konkretniej chodziło o to, że byliśmy w sześciu, więc zrobił się dwa trójkąty. ten drugi się odizolował i pojechał sobie o dzień wcześniej do domu, co szczerze mówiąc było nam całkiem na rękę, bo nie musieliśmy nikogo dokarmiać ani z nikim się nie męczyć. no i oczywiście mniej użytkowników łazienki ;D
wylądowaliśmy w wielkiej zagrodzie otoczonej dookoła wysokimi drzewami, a dalej górami. niesamowite było stać przez kilka godzin [a konkretniej od 2.30 do 6] na ciemnej polanie oświetlanej przez księżyc słysząc głosy zwierząt chodzących pomiedzy drzewami, które szumiały w niesamowity poruszane przez wiatr. za dnia robiło się już mniej ciekawie, bo na ową polanę padały promienie słońca ukazując każdy jej szczegół. konkretniej baranie odchody, bo przy zagrodzie była mniejsza zagroda - dla baranów i starego kuca. oczywiście były one wpuszczane do tej większej, co jednak nam nie przeszkadzało, bo nawet taki baran potrafił dostarczyć rozrywki. wystarczyło trochę za nim pobiegać (;
ogólnie wszystko tam było takie, jakie miało być - łazienka, kuchnia z lodówką, tani nocleg [5 plnów za dobę z takim luksusem to przecież darmocha] tanie piwo w barze, do którego było niecałe 5 minut drogi. czy się szmaciliśmy... <: w pewnym sensie tak.. jednak ilekolwiek bym nie wypiła - pozostawałam trzeźwa. mimo to udało nam się czymś struć. już nie wnikam czy to było pomieszanie kiełbasy z piwem i instatnami, czy wymiesznaie szkockiej z czystą i finlandią [taaa jak pić to z klasą.. ale nie wnikam skąd do kumpel skołował (; ], czy też pierwszego z drugim... drugi dzień spędziliśmy na umieraniu. mimo to było pozytywnie.
bawiliśmy się jakbyśmy mieli o 10 lat mniej [a w każdym razie nasz trójkąt]. goniliśmy barany, graliśmy w woję, kuku i głupiego jasia, kopaliśmy piłkę, karmiliśmy i głaskaliśmy brudnego [i zaniedbanego] konia [którego mieliśmy z C umyć, ale niestety nie zdążyliśmy ): ], rzucaliśmy się w rzece [C: ej ale uważaj na to rozbite szkło ja: aaaałaaaa moja nogaaa ... ], a potem suszyliśmy ciuchy godzinami na płocie.. było wprost niesamowicie.. nie da się tego opisać...
.. kolejną sprawą podczas mojego wyjazdu był K.. myślałam, że może mógłby przyjechać.. pierwszego dnia nie dałby rady.. drugiego .. ważniejszy był mecz.. potem już mi się odechciało.. typowy facet.. nie widzieliśmy się od niedzieli, a on wybiera mecz.. wiem, że on nie wie, że było mi przykro i naprawdę mi zależało.. wygląda na to, że zobaczymy się już/dopiero jutro... tak.. tęsknię za nim.. nie, nie kocham go.. to jeszcze nie jest czas na miłość. o ile ona w ogóle przyjdzie. po prostu chcę być z nim, milczeć z nim, czuć jego ciepło i bicie serca... wtulić się w jego ramiona i zasnąć w nich i w nich się obudzić... jakie to banalne...

m. 18/08/2006 20:32:03 [Powrót] Komentuj



Piękne to:).. Kobiece:)..
Islandia 19/08/2006 13:07:13
| brak www IP: 83.28.233.88