Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
ziaff

guestbook
add * look

the past
2008
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Maj
Kwiecień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


my links
moja biżu
moje zdjęcia
.:inni:.
Emjoot
SiS
rutek
Waldemar
Islandia
Videl
Mafef
.:komiks w sieci:.
GOTH (or not?)
umarlaki


Layout by Cassia
for Layout4you

ziaff

notka dzień po dniu? trudno :D
po wyskoczeniu z busa na skoczowskim dworcu powoli acz skutecznie jęłam przemieszczać się w stronę Harbutowic pod numerem 55 gdzie czekali już C i M. po dwudziestopięcio minutowym pokonywaniu autostrady w końcu dotarłam w w/w miejsce, gdzie razem z w/w kompanami miałam dooglądać Hannibala, którego już notabene oglądałam.. tak więc nie zrobiła na mnie wrażenia wiadomość, że komp M, z dyskiem zjedzonym prez wirusy doszczętnie jak zwykle się pieprzy i gdy napęd zacznie działać monitor odmawia posłuszeństwa i vice versa.. filmu nie obejrzeliśmy, więc postanowiliśmy zająć się czymś przed wyjściem po N na przystanek. a, że akura głodni byliśmy nieziemsko zadecydowaliśmy usmażyć naleśniki. C gastronom, więc to jemu przypadła większa część roboty. tak więc w przerwach w obsypywaniu się mąką i brudzeniem jajkami przyrządzaliśmy kolację. w końcu zabraliśmy się za smażenie i to chyba był błąd. nie wnikam już w to, dlaczego konsystencja samego ciasta była taka, a nie inna i dlaczego ciato było białe zamiast lekko żółtawe. nie wnikam dlaczego bardziej mieszało się z olejem niż smażyło się na nim ani dlaczego bardziej naleśnik palił się i smażył. nie wnikam także w to, dlaczego po usmażeniu [tudzież raczej spaleniu] pachniały jak omlet, a kosystencję przybrały ściętej spermy [przepraszam, to nie tylko moje skojarzenie było - zarówno M jak i C potwierdzili (; ]. co by więcej nie brudzić posiłek ten [jakże pożywny (-% ] spożyliśmy w niezwykle rodzinnej atmosferze - jedząc z jednego talerza oraz wygrzebując sobie wzajemnie z widelców szczątki owej mazi [po zmieszaniu z dżemem tak właśnie to wyglądało]. jako zwieńczenie przypadł papieros na głowę wypalony w romantycznej aurze stworzonej przy nadtopionej świecy.
następnie wybyliśmy z domu co by N z przystanku zwinąć. jak to zazwyczaj bywa przy tego typu spotkaniach pojawiły się plany. tak więc nie wiem, czy za jakiś czas nie wyjadę na jakiś czas. miejscowość oddalona o jakies 20 km ode mnie i raczej nic ciekawego poza ewentualnymi widokami nie będzie, ale przecież jak niewiele dzieciom potrzeba, żeby się cieszyły (:
cieszę się. dzień był fantastyczny. poranek zarówno jaki i południe [ <; ] oraz wieczór. wygadałam się tak bardzo od niepamiętnych czasów. kiedy przyszłam do domu M jej mama zapytała jak się mam , bo w końcu tak dawno się nie widziałyśmy.. odpowiedziałam "wspaniale" i aż sama się zdziwiłam. nie pamiętam kiedy tak mogłam komuś odpowiedzieć.
jest miło.. staram się nie myśleć tyle o tym, co mnie męczy. staram się patrzeć na to od tej bardziej pozytywnej strony.. do czasu? pewnie tak, ale skoro teraz jest dobrze lepiej nie wybiegać zbytnio w przyszłość i żyć tym, co jest teraz (:

m. 2/08/2006 12:00:28 [Powrót] Komentuj



Tylko pozazdroscic :D Chcialabym przezyc polowe z tego co ty masz na codzien ;)
videl 5/08/2006 13:37:55
| brak www IP: 83.5.68.135

You know what? You're happy ;)
mafef 4/08/2006 23:15:03
| brak www IP: 195.34.211.129

Pięknie słońce świeci, prawda :)?
Cieszę się, że jest wspaniale :)
Islandia 2/08/2006 21:46:21
| brak www IP: 83.28.232.20