Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
***

guestbook
add * look

the past
2008
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Maj
Kwiecień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


my links
moja biżu
moje zdjęcia
.:inni:.
Emjoot
SiS
rutek
Waldemar
Islandia
Videl
Mafef
.:komiks w sieci:.
GOTH (or not?)
umarlaki


Layout by Cassia
for Layout4you

***

minęło trochę czasu.. znowu tak zapieprza.. dziś mamy środę. środę, w którą w dalszym ciągu nie umiem uwierzyć bo.. to już jutro. jadę do tego Krakowa. nie wiem, jak potem poradzę sobie ze wszystkimi wydatkami, ale jadę. choć coraz bardziej mam nieodparte wrażenie, że robię to bardzo, ale to bardzo na siłę. że tak naprawdę nie ciągnie mnie jutro do tego Krakowa. już nawet nie tyle do Krakowa, co do M. stres? też ma gdzieś tu swoje miejsce. może i nawet zajmuje on większą część. nie wiem, napradę nie wiem już sama, co o tym myśleć. może więc najlepiej nie myśleć wcale.. gdyby to jeszcze było takie proste..
czas zapieprza, a ja stoję wciąż tam gdzie stałam. przestałam tyle myśleć, o wszystkim, czym zadręczałam się przez ostatnie dni.. staram się nie przywiązywać uwagi do dziwnych zachowań niektórych ludzi. niektórych zachowań, których wyjaśnic nie umie nikt, a już z pewnością sam dziwnie_zachowujący_się.. minął mój dół. a w każdym razie tak to teraz wygląda.. potrzebowałam faktycznie trochę tego luzu.. wyjść z domu to tu, to tam. potraktować dom jak hotel, napić się taniego wina, szaleć jak dziecko, włóczyć się po knajpach. musiałam skupić całą swoją uwagę na innych. na ich problemach. pobawić się znowu w panią psycholog. musiałam poświęcieć całą siebie innym, żeby zapomnieć o tym wszystkim, co mnie trapi. udało się? nie wiem... myślę, że tak. nawet, jeśli to tylko na krótko..
jak narazie zero planów. wyjazd do Łeby odpadł. zaczynamy remont. czekam na przyjazd chłopaków z Kielc. chyba na to właśnie czekam najbardziej. bo w końcu z jednym nie widziałam się aż pół roku, a z resztą od lutego. tęsknię jak cholera. niestety całe moje fundusze pożre jutrzejszy wyjazd do Krakowa oraz kolejny 20 lipca. i poszło się paść studio, poszedł się paść polar do aparatu, poszły imprezy, drobne wyjazdy, zakupy. wszystko. pozytywnie.. |:
poza tym, że gryzie mnie ta kasa lub też chwilowo całkowity jej brak, to chyba nie jest aż tak żle. tak myślę..
net mi się dupi.. standart..

m. 5/07/2006 20:47:19 [Powrót] Komentuj



czekaj, czekaj.. doaczekasz się w końcu i będzie lepiej (:
a co do Krakowa.. napiszę za jakąś chwilę, jak siły znajdę (-%
m^ 7/07/2006 11:56:05
| brak www IP: 83.19.34.146

Eh, a ja czekam az moj dol minie :/ Ale to normalne u mnie ;) A moze w Krakowie nie bedzie az tak zle? :] Trzymaj sie cieplutko ;]
videl 6/07/2006 20:32:10
| brak www IP: 83.5.41.237