Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
...

guestbook
add * look

the past
2008
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Maj
Kwiecień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


my links
moja biżu
moje zdjęcia
.:inni:.
Emjoot
SiS
rutek
Waldemar
Islandia
Videl
Mafef
.:komiks w sieci:.
GOTH (or not?)
umarlaki


Layout by Cassia
for Layout4you

...

słoneczne popołudnie i chwila spokoju. miałam je spędzić na łące z A i naszymi psami, ale jednak tak wyszło, że nie wyszło nic.
jestem poirytowana dość mocno.. a może to już raczej bezsilnością należałoby nazwać. tak samo jak bezsilna wobec mnie jest teraz sucz wlepiając we mnie swój błagalny wzrok i pojękując 'chodźmy już na ten cholerny spacer' ... ehh..
o co tak właściwie chodzi? ano tym razem moja irytacja [lub już raczej bezsilność] tyczy się płci przeciwnej. to jakieś cholerne fatum chyba, że przyciągam ich takich a nie innych. i naprawdę nie ma się co dziwić, że wolę być sama. bo to nie ja jako pierwsza doszłam do wniosku, że przyciągam facetów, którzy są co najmniej dziwni [nie obrażając oczywiście, choć o niektórych wypadałoby wręcz powiedzieć co najmniej 'idiota']..
kolejny taki przykład.. zacznę od chłopaka, którego poznałam iks lat temu - nawet nie pamiętam.. nazwijmy go A. czasem się widywaliśmy, lecz jedyne co nas łączyło to zdawkowe 'cześć' i czasem jakaś krótsza rozmowa. potem kilka lat przerwy, aż tu nagle spotykamy się i znajomość się odnawia. na szczęście pojawia się wybawicielka w postaci mojej sucz, bo A postanowił prowadzić ją na smyczy i gdy tylko nachylił się nade mną [nie wnikam po co!] sucz wypatrzyła gdzieś kota i dawaj nim targać [A, nie kotem]. w końcu jednak znajomość się zerwała - bo raz - nie lubię jak ktoś się ze mną umawia, a potem perfidnie nie przychodzi; dwa - nie lubię jak ktoś wtedy przeprasza mnie błagalnym tonem chcą się za wszelką cenę od razu spotkać, kiedy nie zdążyłam ochłonąć; trzy - nie lubię jak ktoś stoi pod moim oknem w środku nocy, kiedy śpię i zastanawia się czy mu przebaczę o_O dla mnie to co najmniej dziwne.. więc kontakt się zerwał i dalej było jak było..
ostatnio kontakt się przypadkowo odnowił, jednak na stopie koleżeńskiej, co mi bardzo odpowiada..
ale przejdźmy dalej..
piątek - dzień ostatniej notatki. po powrocie z pracy zadzwonił do mnie jakiś chłopak - pomyłka. no i ok, szybko o tym zapomniałam, ale wieczorem dostałam od niego smsa. no i ok - zaczęliśmy pisać. jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności on odgadł skąd jestem i co lepsze - jakimś jeszcze dziwniejszym zbiegiem okoliczności on jest z tego samego miasta! no no.. farciarz normalnie.. ale to jeszcze nie koniec jego farta albowiem on zna się z A. a to Ci dopiero psikus.. no i wczoraj miałam nalot w postaci obu A [bo on też na A jest..]. i co? i tu się zaczyna mój jebany niefart.
otóż.. cofnę się do podstawówki.. nie mam stamtąd jakiejś większej zmory w postaci konkretnej osoby, choć kilka osób zapadło mi w pamięci - dość nieciekawie. bo podstawówka to ogólnie nie był najlepszy okres w moim życiu. mała wiejska szkółka [co dziwne, bo ja miastowa] z małymi wiejskimi dziećmi - koszmar. nieważne. ważne jest to, że jedną z tych osób był znienawidzony przeze mnie A, którego chyba nikt nie lubił. i co? i to ten sam A! i jeszcze się spotkać chce.
ahh.. szkoda słów, nie chce mi się tego komentować nawet. pójdzie tekst, że nie szukam nowych znajomości, który jednak ma w sobie sporo prawdy i koniec. bo mam już dosyć takich głupich akcji.

jeszcze jedno - wrażenia z weekendu. koncert Silesianów i East West Rockers zaliczam do udanych, rozpisywać się nie będę, bo nie działo się nic konkretnego. aha, dostałam wtedy [bo to w końcu Dzień Kobiet <: ] jajko z niespodzianką, w której był niepełnosprawny [bo nie było jednej części - połowy głowy] rekinek*. będę o niego dbała (:

* - R. już wiesz, ocb :P

m. 10/03/2008 16:47:04 [Powrót] Komentuj



Ty już jesteś niepełnosprytny, man :D
m. 10/03/2008 19:55:02
| brak www IP: 87.204.196.2

no nie przerosne, bo przerosnac kogos dwukrotnie sie nie da :)) mwahaha strace zeby i wtedy bede niepelnosprawnym roninkiem ^^
r 10/03/2008 17:14:17
| brak www IP: 82.139.44.88

nie rzucaj mi piłeczki, bo jak odbiję, to stracisz zęby, wiesz :D
hehe
mów co chcesz, swojego mistrza fotografii i tak nie przerośniesz hrhrhr
m. 10/03/2008 17:01:45
| brak www IP: 87.204.196.2

przypadl mi do gustu bo kojarzy mi sie z Toba :) mam z rekina wiecej niz Ty z fotografa zlotko ;))))))
arrrr 10/03/2008 16:57:56
| brak www IP: 82.139.44.88

a co niby mam odpowiedzieć? myślisz, że osoba, która mi go dawała miała zielone pojęcie o Twojej osobie? poza tym jak sama nazwa wskazuje - jajko z NIESPODZIANKĄ - kto mógł wiedzieć co jest w środku? poza tym wybacz, ale niewiele masz w sobie z rekina. chyba, że martwe oczy.. :D
btw - wiem, że róż mimo, że mało suczy, przypadł Ci do gustu (:
m. 10/03/2008 16:56:51
| brak www IP: 87.204.196.2

to nie jest odpowiedz na moje pytanie.
r 10/03/2008 16:53:27
| brak www IP: 82.139.44.88

gupi jesteś i tyle :P
ten rekinek to najwspanialszy prezent jaki dostałam tego dnia o!
m. 10/03/2008 16:52:23
| brak www IP: 87.204.196.2

ze niby ten rekinek to symbol roninka ? xd
r 10/03/2008 16:49:55
| brak www IP: 82.139.44.88