Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
bez komentarza.

guestbook
add * look

the past
2008
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Maj
Kwiecień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


my links
moja biżu
moje zdjęcia
.:inni:.
Emjoot
SiS
rutek
Waldemar
Islandia
Videl
Mafef
.:komiks w sieci:.
GOTH (or not?)
umarlaki


Layout by Cassia
for Layout4you

bez komentarza.

na początku chciałam streścić całą noc. całe 12 godzin. potem chciałam opisać wszystko bardziej ogólnie, dodając wszystkie inne wydarzenia. potem stwierdziłam, że to nie ma sensu, ale jednak wahałam się. teraz już sama nie wiem. na pewno nie będę wszystkiego opisywała, nie będę się tu zwierzała jak poznałam jednego i jak poznałam drugiego, jakie wrażenie na mnie wywarli i jak spędziłam z każdym z nich czas. troszkę czasu minęło, emocje opadły.
jak sprawa ma się?
ano było ich dwóch. obu poznałam oczywiście w tym jednym, konkretnym miejscu, bo gdzieżby indziej.. jednego podczas zwykłej imprezy studenckiej, z drugim, jakoś tak wyszło, spędziłam sylwestra [który swoją droga bądź co bądź był boski]. po tym sylwestrze miałam dylemat. zdecydowałam się na drugiego, bo było mi z nim o niebo lepiej. tak więc zaczęłam walczyć. tak, nauczyłam się ostatnimi czasy walczyć o swoje i próbować, nawet, gdyby miało potem nic z tego nie wyjść. wolę trochę pocierpieć niż żałować, że nie dałam temu szansy. no ale dałam szansę. nawet trzy, ale po tej ostatniej się przekonałam, że on nie jest wart mojego zachodu. tyle, że to nie ja się ciągle odzywam.. nieważne.
i jak wyszło? ten pierwszy czegoś ode mnie chciał, a ja
chciałam od tego drugiego. a czego chciał drugi - nie wiadomo.
i jak jest teraz? ten pierwszy wciąż czegoś ode mnie chce, a ja mam dosyć wszystkiego. nie chcę żadnych związków, żadnych facetów - niczego.
kiedy nie było żadnego, było dobrze. nie trwoniłam czasu wciąż o kimś myśląc, byłam spokojna. mimo, że sama, a momentami nawet samotna.. i od razu kiedy się pojawił ten pierwszy na horyzoncie zaczęły się problemy. kiedy pojawił się drugi wszystko nagle stanęło na głowie. zwariowało. ja zwariowałam.
dlatego z pierwszym się nie spotkam dzisiaj. nie spotkam się też jutro, bo jadę do mojej A, do miasta W. i to jest dla mnie ważniejsze. zwłaszcza, że moja A ma dokładnie taką samą sytuację jak ja. tylko może odrobinę lepszą, bo jej z jednym chociaż chyba wyjdzie.
trochę się dowartościowałam ostatnio. i kilka innych osób mi w tym też pomogło. chyba tylko dlatego się jeszcze nie załamałam. nie powiem, że jest dobrze. ale nie jest też źle, o tragedii nawet nie mówiąc. kilka imprez i mi przejdzie. dopóki znowu nie trafię na jakiegoś dziwnego typa. bo tylko tacy mi się zdarzają..
cóż.. (:

m. 7/01/2008 15:58:22 [Powrót] Komentuj



jak nie bylo tych dwoch to bylo dobrze bo moglas myslec tylko o mnie :P
xywa 12/01/2008 19:07:57
| brak www IP: 82.139.44.88

No i najbardziej nieciekawa sytuacja jaka mogla ci sie trafic ;P takie bledne kolo ;) Ale wiesz nie tylko takie beda ci sie trafiac ;] Trzeba sie jakos nastawic pozytywnie a powinno byc lepiej ;) A moje studia? Coz. Studiowalam w Bielsku przez internet. Ale rezygnuje. Zarzadzanie to kierunek, ktorego najbardziej nie chcialam ;]
videl 7/01/2008 19:56:59
| brak www IP: 80.60.77.208