Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
.... problems are left alone.. ;)

guestbook
add * look

the past
2008
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Maj
Kwiecień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


my links
moja biżu
moje zdjęcia
.:inni:.
Emjoot
SiS
rutek
Waldemar
Islandia
Videl
Mafef
.:komiks w sieci:.
GOTH (or not?)
umarlaki


Layout by Cassia
for Layout4you

.... problems are left alone.. ;)

Wczorajszą notkę nie wiedząc czemu mi skasowało.. mniejsza o to, nie będę do tego wracała.
Komiks skończyłam i jestem z siebie dumna. Bynajmniej nie dlatego, że mi się podoba. Po prostu nie wierzyłam, że uda mi się to nie tyle skończyć, co odpowiednio zacząć. Ale zaczęłam - skończyłam [jak niewiele rzeczy w moim dość krótkim życiu..] i oddałam. Chyba się podobał. Wolę jednak nie wnikać, bo chcę uniknąć ewentualnego rozczarowania ;). Jakby co - nie podpisałam się pod nim, a więc tym samym uniknęłam jakichkolwiek konsekwencji, bez względu na to, czy pozytywnych, czy negatywnych. Cóż.. nie zależy mi i tyle.
Jako że tydzień był dość męczący pod względem nauki etc. urządziłyśmy sobie powtórkę z rozrywki. Tak, jak to już zresztą wcześniej pisałam. Tym razem jednak nie było ani wina na UŚu [sklep nam zamknęli] ani Eldorado [bo.. bo jakoś tak ;)]. Panop jednak się ostał. I nic nam nie przeszkodziło. Nic. Nawet most łączący moją ulicę z tą, przy której się Panop znajduje. Tzn. zazwyczaj łączący. Bo tym razem z łączeniem to on nie miał zbyt wiele wspólnego. Akurat teraz zachciało im się go rozbierać i odnawiać. Jak już jednak mówiłam - przeprawa nie sprawiła nam większych trudności. Wystarczyło tylko trochę pogłówkować. Ale tak swoją drogą.. jak ja będę przez najbliższy miesiąc do szkoły chodziła? To jest problem wagi powiedziałabym niemałej, gdyż, jeżeli nie ten właśnie most, to pozostaje mi.. pomykanie przez całe miasto. Wolę nie wiedzieć ile to kilometrów..
Co do samego Panopa.. Ogółem raczej pozytyw, aż do momentu, kiedy wjechali z techniawą i większość załapała zamuła.. [co to za DJ, który puszcza muzykę jaka podoba się bardziej jemu, niż bawiącym się ludziom?]. A może bardziej agresora? W końcu poszło trochę szkła i polało się trochę krwi. Mniejsza z tym, kto zaczął. Mniejsza z tym, kto oberwał i co się działo później.. Jakoś mi to wisi. Wiem tylko, że cokolwiek by się nie działo - u mnie on już jest stracony.
Kaca nie mam. Mam za to niesamowicie dobry humor. Mimo wszystko. Odprowadziłam eM na autobus. Co z tego, że mamy przecież sobotę i nie wszystkie autobusy kursują. Co z tego, że kierowca nie zwrócił na nas najmniejszej uwagi, bo leżałyśmy na ławce, zamiast stać i czekać [ehh eM :)]. W końcu pierwszy raz od jakże dawna wyszłam z domu w samej cienkiej bluzce. Wiem, że pogoda zdradliwa. Ale te pierwsze ciepłe słoneczne promienie są tak niesamowite, że po prostu nie da się inaczej:)
Teraz jedyne co mi pozostaje, to nauka. Byleby do czwartku i będzie luz. Wybacz, że notka jakoś tak bez ładu ani składu, ale jakos tak.. nie chce mi się no.. ;)
===
Acha.. puścili raz Mc Hammera 'U can't touch this'.. szacunek :)
===
co do imprez.. jestem wolna, ale nie zdesperowana. Nie muszę chcieć kręcić z każdym, który chciałby ze mną..
===
Aniu.. [*]

m. 8/04/2006 14:31:36 [Powrót] Komentuj



Dziękuję :* :)
Wu 10/04/2006 19:22:54
| brak www IP: 213.76.16.103

musze powiedziec ci ze ostatnio (w piatek) mialem podobne odczucia... od bardzo dawna poszlismy z kumplem po prostu na piwko posiedziec i pogadac zapominajac o tej calej atmosferze "zarywania" panienek itd... dawno sie nie czulem tak pozytywnie... tak dobrze...
karlamba 9/04/2006 17:46:01
| brak www IP: 156.17.231.149