Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
dobry spontan nie jest zły...

guestbook
add * look

the past
2008
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Maj
Kwiecień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


my links
moja biżu
moje zdjęcia
.:inni:.
Emjoot
SiS
rutek
Waldemar
Islandia
Videl
Mafef
.:komiks w sieci:.
GOTH (or not?)
umarlaki


Layout by Cassia
for Layout4you

dobry spontan nie jest zły...

... jak mawia Towarzysz Rutek ;)
Islandio pytałaś jak było..
W sumie dużo mówienia by było, zeby wszystko opisać, bo faktycznie sporo się działo. W knajpie byłam. Niby sobota, klub studencki i najtańsze piwo w mieście [mimo, że ostatnio podrożało o 30 gr.. nie wiem na co im to, ale dobra], a tu jednak pustki. Stoliki jako tako pozajmowane - fakt, ale kiedyś w soboty było tego jednak trochę więcej. W piątki nie zamierzam tam chodzić, bo wystarczy mi, że widzę ludzi ze swojej szkoły na codzień - w szkole.. Podziękuję więc. Muzyka jak zawsze nawet całkiem klimatyczna, że aż by się potańczyć chciało, ale ludzie mimo pory byli chyba jeszcze za mało rozkręceni, bo na prakiecie może ze trzy osoby były.. A może już nie mieli siły - nie wnikam. Na parkiet więc nie poszłam. Piwo mnie zmuliło. I co było dalej? Dochodziła północ i nic się nie zmieniało, więc opuściliśmy lokal, poczym J. zaciągnęła mnie na tą osiemnatskę. Szerze mówiąc wiedziałam, że na niej się skończy. Ojciec chyba też, bo przy wyjściu nie zapytał o której wrócę. Za to usłyszałam, ze mam go nie budzić, jak będę wracała w nocy. Zresztą ostatnio to normalka. Od kiedy Matka wyjechała wszystko się diametralnie zmieniło.
Chłopaka obchodzącego wtedy urodziny znam z widzenia, ale imienia i tak nie pamiętam. Jak zresztą imion połowy ludzi się tam bawiących. Reszta to sami znajomi. Obialiliśmy więc z P. i J. butelkę półwytrawnego bodajże wina, smakującego jak rzygi i poszliśmy się bawić dalej. Do domu udałam się przed piątą jeszcze nie do końca trzeźwa, co skończyło się porannym kacem i całym następnym dniem spędzonym na totalnym opieprzaniu się w domu. Bo i tak na nic więcej nie miałabym siły. Ogółem pozytyw.
Teraz jednak wypadało by w końcu przystopować, bo wczoraj znowu piłam, ale tym razem w odwrotnej kolejności - najpierw wino za salą gimnastyczną UŚu, a potem piwo w Panopticum. I mimo, ze wróciłam trochę wcześniej niż ostatnio, to chyba przegięłam, bo nawej Ojciec się wkurwił. Ale to cały on - nie może zapytać gdzie idę, co tam będę robiła, kiedy wrócę i na końcu jak się bawiłam. Nie. Od razu robi ze mnie alkoholiczkę szlajającą się Bóg wie gdzie i z kim, poczym strzela focha i zachowuje się jak dziecko. A może właściwie jak facet.. o_O w to też nie wnikam... A więc przystopowałam. Siedzę w domu. Sama, bo on gdzieś w pracy. Albo w zasadzie powinien już wrócić. Nie wiem, gdzie on jest, bo to nie w jego stylu napisać "wrócę później, nie martw się". Nie, gdzieżby tam, zamknie drzwi za sobą i nara. I wisi mu to w zupełności, czy mam klucze, czy nie. Jak wszystko zresztą. Obiad może bym ugotowała. Ale z czego, skoro lodówka stoi pusta? Na zakupy? No no pójdę, ale nie wiem kiedy będę miał czas. Lodówka jest pusta - mówię mu. Aa.. to coś kupimy. Kupimy, albo i nie..
Ale szczerze mówiąc to też mam w dupie. Ok.. Pan i włada wrócił. Z zakupami odziwo. Rzucił zakupy w tych siatkach na ziemię, ponownie dup drzwiami i już go nie ma. Moze liczy na to, że to pozbieram? Pewnie, że pozbieram, bo jak wróci to znowu dostanę zjebkę, że nic w domu nie robię mimo, że mieszkanie wysprzątane. Uroki mieszkania z facetem.. Ja jednak sredecznie podziękuję. Żegnam.
====
Maju, ten wieczór był waspaniały. Dziękuję;*

m. 28/03/2006 14:06:42 [Powrót] Komentuj



Noo yeah kolejny raz pić razem:P Przez Ciebie wpadne w alkocholizm...albo Ty przezemnie Whatever bylo zajebiście i dziekuje Ci za wsio :* :D hwhwhw
Vel Cuppa 4/04/2006 14:31:42
| brak www IP: 83.19.34.146

dzięki za życzenia ;) e tam, facetami się nie przejmuj (zwłaszcza ojcem;) u mnie w domu też tak jest jeżeli chodzi o imprezy... dlatego z własnej woli nigdzie nie chodzę, chociaż mam wielką ochotę ;D ale czasem trzeba poszaleć ;]
videl 29/03/2006 15:22:56
| brak www IP: 83.5.24.141