Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
...asertywność? o_O

guestbook
add * look

the past
2008
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Maj
Kwiecień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


my links
moja biżu
moje zdjęcia
.:inni:.
Emjoot
SiS
rutek
Waldemar
Islandia
Videl
Mafef
.:komiks w sieci:.
GOTH (or not?)
umarlaki


Layout by Cassia
for Layout4you

...asertywność? o_O

Jak pisze znana encyklopedia internetowa Wikipedia, asertywność to w psychologii termin oznaczający bezpośrednie wyrażanie emocji i postaw w granicach nie naruszających praw i psychicznego terytorium innych osób oraz własnych, bez zachowań agresywnych, a także obrona własnych praw w sytuacjach społecznych. Jest to umiejętność nabyta.
Jak mawia moja znajoma asertywność to sztuka kulturalnego mówienia ludziom "spierdalaj". Tak więc na jedno wychodzi..
Do czego zmierzam? W zasadzie do niczego nie zmierzam. Po prostu usilnie wmawiam sobie [i innym chyba przy okazji też..], że jestem asertywna. A gówno prawda właśnie. Pytanie: masz papierosa? Hm.. no mam mówię i wyciągam paczkę.. Nie lubię tej osoby.. może nie chcę jej dawać tego papierosa, a moze po prostu jej nie znam. Wyciągam paczkę.
Pierwsza przerwa. Gadam z kumplem w korytarzu. No i gadam z nim, bo akurat wpadł do nas, a ja sama go dobre ponad trzy michy nie widziałam. I podchodzi ona. Nie wiem jak ją nazwać - czy to koleżanka, czy już jednak tylko znajoma. Bo jakby nie patrzeć już z biedą mówimy sobie zwykłe "cześć" mijając się w szkole. Więc podbija, mówi, że ma sprawę. Chodzi jej o czapkę. Moją czapkę jakże by inaczej i tu zaznaczyć muszę, iż owa czapka jest moją ulubioną czapką, więc się z nią nie rozstaję. Ale ona właśnie tą przeklętą czapkę chce ode mnie. Pyta: pożyczysz? To i ja pytam: Na jak długo? Ona, że te pięć dni - długi weekend. No chyba ją posrało myślę sobie, ale w tym momencie każdy może się domyślić jakie będzie zakończenie dialogu. Tak, nikt się nie myli - czapkę pożyczam. Z bólem serca, ale jednak..
Co mamy dalej? Dalej mamy dzisiejszy dzień, czyli sobotę. Sobota jak powszechnie wiadomo dla większości młodego społeczeństwa oznacza zupełne zakończenie tygodnia, którego przegapić nie można i koniecznie trzeba je jakoś uczcić. Na przykład piwem w jednej z ulubionych knajp. Choćby jednym. Ale nie - ja dziś siedzę w domu a co mi tam. Tak więc zasiadam przed komputerem, trochę mimo woli i biorę się do roboty robiąc to, na co nie miałam czasu przez cały ten tydzień. O chwała Ci wielka Soboto! A więc robię kolczyki [gdyż ostatnimi czasy, czyli już ho ho, jest to kolejny z moich nałogów] na przemian z fotografowaniem ich i korektą zdjęć - tych i zaległych, czyli wszystkich, jakie posiadam. Spokój mój przerwała J. z pytaniem. Już tylko zobaczyłam nick migający w prawym dolnym rogu ekranu i od razu coś mi podpowiedziało, że chodzi o dzisiejszy wieczór. Niech żyje kobieca intuicja, bo właśnie o to J chodziło. A więc pyta co robię.. No kolczyki robię. Ale co na wieczór? Siedzę w domu. Aa bo będzie na imprezie niedaleko mnie i chce iść do Panopa na chwilę. No i pada pytanie: idziesz? ..... Idę. Niestety, asertywna nie jestem zwłaszcze kiedy ktoś proponuje piwo w jednej z ulubionych knajp, co potwierdzi chyba każdy, kto mnie zna. Ehh Życie.. No więc zaraz biegnę się ubrać i idę. Bez papierosów i mojej ulubionej czapki. Idę.

m. 25/03/2006 19:19:43 [Powrót] Komentuj



I jak było?
Islandia 27/03/2006 00:23:07
| brak www IP: 83.28.203.68