Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
niach niach

guestbook
add * look

the past
2008
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Maj
Kwiecień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


my links
moja biżu
moje zdjęcia
.:inni:.
Emjoot
SiS
rutek
Waldemar
Islandia
Videl
Mafef
.:komiks w sieci:.
GOTH (or not?)
umarlaki


Layout by Cassia
for Layout4you

niach niach

nie wiem co mam tu pisać, więc chyba piszę na siłę. może dlatego, że cholernie mi się nudzi. jestem wolna od 9.40, a zajęta będę dopiero od 17. zdążyłam posprzątać pokój i jeszcze w sumie przydałoby się pouczyć, ale nie wiem, czy mam na to siły. zobaczy się później.
w zasadzie to nic się nie zmieniło. jak ktoś pyta co u mnie słychać odpowiadam tak samo - dobrze. bardzo dobrze nawet czasem. ale też ostatnio znowu dużo myślę. może trochę za dużo, co jest chyba wynikiem coraz częstrzych spotkań z J. bo pomijając M, która mimo wszystko [oj ile się w tym "wszystko" zawiera..] jest mi chyba najbliższa. tak więc mam J - towarzyszkę od smutów i od kufelka. jesteśmy dwie. J i M. obie nie znające swoich wartości, zapytane o zalety nie umieją odpowiedzieć. M zawsze zazdrościła J, że jest tak niesamowicie śliczna i pełna uroku. nie wiedziała, że J niecierpi swojej figury i swojego charakteru. J wmawia M, że jest bardzo ładna, że naprawdę może się podobać i ma wspaniały charakter. nie wiedziała, że M rzyga jak na siebie patrzy i nienawidzi większości swoich zachowań. obie chciałyby się sobie zwierzyć ze swoich "problemów" właśnie sobie na wzajem. tak szczerze powiezieć o wszystkim. jedna mówi, druga nadziwić się nie może, że ta może tak myśleć o sobie. zaprzecza. pierwsza nie wie o co chodzi. przecież to niemożliwe, żeby było inaczej niż ona twierdzi. i w tym momencie druga zaczyna się żalić, a pierwsza jest w szoku. i stoją obok siebie takie dwie sieroty, i każda chciałaby drugiej uświadomić jej wartości, i żadna nie chce w swoje uwierzyć, albo też dziwi się, że ktoś w ogóle może myśleć o niej aż takie rzeczy. i stoją dalej....
i w tym tu miejscu chciałabym J podziękować, za to, że jest, mimo, że tego nie przeczyta [nie za dużo tych przecinków? (-% ]. to miło jest mieć obok siebie kogoś tak podobnego, a jednak innego. miło jest mieć z kim wypić Brackie w Targowej i realizować głupie pomysły. dziękuję *;
---
piątek! piątek! Targowa! ha! ^^'

m. 10/11/2006 14:50:57 [Powrót] Komentuj