Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
kolejna notka z cyklu "dobry spontan nie jest zły" (;

guestbook
add * look

the past
2008
Wrzesień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Maj
Kwiecień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


my links
moja biżu
moje zdjęcia
.:inni:.
Emjoot
SiS
rutek
Waldemar
Islandia
Videl
Mafef
.:komiks w sieci:.
GOTH (or not?)
umarlaki


Layout by Cassia
for Layout4you

kolejna notka z cyklu "dobry spontan nie jest zły" (;

piątkowe południe. siedzę z M w podrzędnym barze popijając brackie. gadamy, śmiejemy się. jestem jednak lekko nerwowa - czekam na smsa od Ł z tym razem już stuprocentowym potwierdzeniem - czy tak, czy nie. mija kilka minut. sms dochodzi. sms o treści "lipa ): ". trudno więc - ominie mnie koncert, o którym przez ostatni miesiąc myślałam codziennie. wróciłam do domu, pojechałam z Ojcem na wernisaż, gdzie bardziej niż obrazach [chociaż niczego sobie były] rozsmakowałam się w wytrawnym winie - jak tydzień wcześniej dokładnie (: wyborne. oczywiście na trzeźwo.. ;p następnie standardowo do Targowej. na Panopa nie było już siły [a w każdym razie we wszystkich oprócz mnie], więc lekko zawiedziona wcześniej niż zwykle zakończonym piątkowym wieczorem wróciłam do domu. sobotę postanowiłam spędzić na sprzątaniu i nauce. to pierwsze mi się nie udało. drugie już bardziej, jednak i tak nie zdążyłam zrobić wszystkiego, co chciałam, bo oto G. napisał smsa, że zaprasza na film. do siebie. szczerze mówiąc G. znałam tylko przez gg. zaszokowało mnie to jak cholera, ale, że ja to ja - zaryzykowałam i zgodziłam się. jednak ja jak to ja - nie wyrobiłam się z czasem. G czekał w conieco z zamówioną dla mnie kawą, podczas gdy ja biegłam przez miasto w cholernie ślizgających się butach. kiedy przyszłam kawa była już zimna, więc dostałam drugą i pobiegliśmy na autobus. film obejrzeliśmy i to nie jeden. właściwie dlatego, że ostatni autobus mi po prostu uciekł. [no na upartego bym zdążyła (; ]. więc oglądaliśmy dalej. w ramach przerwy gulasz z Pudliszek czy innego syfu pachnący kocią karmą, kilkanaście partyjek tekkena i znowu filmy. spałam 2,5 godziny, a dzień zaczęliśmy kawą i Naruto. do domu wróciłam przed 15. moi rodzice są niesamowici, skoro jeszcze żyję (-% w każdym razie był to kolejny spontan, który zaliczam do udanych [mimo, że nie mam cholernie ważnego wypracowania na jutro i nie umiem go napisać ))); ]. i przy okazji zdobyłam dobrze zapowiadający się materiał na kumpla (:
więc brak koncertu przeżyłam.
---
muszę się nauczyć gotować spagetti ^^'

m. 5/11/2006 17:16:30 [Powrót] Komentuj



Polecam carbonara według przepisu na FIX'ie. Banalnie proste, a zawsze robi wrażenie ;)
mafef 10/11/2006 01:11:23
| brak www IP: 195.34.211.129

Heh, jak ty tak łatwo zyskujesz znajomych, co?? ;D Fajnie masz ;) Widzisz, wyszło na dobre ;)
videl 6/11/2006 17:49:54
| brak www IP: 83.5.16.141